Mama trzi nie

Kilka dni temu spędzałam leniwy poranek w łóżku z Malutkim i książkami. W pewnym momencie mój dwulatek przytulił się do mnie ze słowami: – Mama, ooooch! [Kocham cię, mamo!] – Też cię kocham, Malutki. A wiesz, że jesteś jedynym takim Malutkim na świecie? Nie ma drugiego takiego. – Ti trzi nie? [Nie ma drugiego mnie?] […]

Pasowanie na ucznia przez pryzmat Self-Reg

W miniony piątek w szkole Dużego odbyła się uroczystość pasowania na ucznia, która dała mi kolejną okazję do self-regowych obserwacji. Opiszę Wam tę samą historię na dwa sposoby: krótko i pobieżnie, stosując tradycyjne podejście do zachowania (i wychowania) dzieci, oraz przez pryzmat Self-Reg, kopiąc głębiej, pod powierzchnią zachowań. Oto historia widziana w sposób, do jakiego […]

Przekuwanie słabości w siłę

Ostatnie dni przed rozpoczęciem roku szkolnego Duży, Mały i ja poświęciliśmy na przegląd ich prac plastycznych z ostatnich miesięcy. Chłopcy decydowali, które ze swoich dzieł chcą zachować dla potomności (niemal wszystkie…), ja je podpisywałam, a następnie razem wkładaliśmy je do transparentnych koszulek na dokumenty i te do segregatorów. Rok temu, kiedy Duży miał akurat rozpocząć […]

Jestem Facylitatorką Self-Reg!

Jestem Facylitatorką Self-Reg certyfikowaną przez MEHRIT Centre! Przed chwilą opublikowałam ostatnią z moich 72 refleksji na szkoleniu Self-Reg na poziomie 2, kończąc to szkolenie jako jedna z pierwszych osób w Europie. Nie otrzymałam jeszcze certyfikatu, ale zakładam, że go dostanę, skoro Susan Hopkins, dyrektor zarządzająca MEHRIT Centre i prawa ręka Stuarta Shankera, napisała mi, że jestem […]

O konsekwencjach i słuchaniu swojego serca

Dziś podzielę się z Wami refleksją na temat konsekwencji i słuchania swojego serca. Jak już kiedyś wspominałam, ten blog sam się pisze, nie mam nad nim kontroli: jeśli coś mnie mocno poruszy, nie spocznę, dopóki tego nie zapiszę – tu lub, ostatnio znacznie częściej, w moim dzienniku. Od pewnego czasu pracuję nad kolejnym wpisem z […]

Co robi kobieta „siedząca” w domu z dziećmi

Jakiś czas temu wymyśliłam, że w Dniu Kobiet opublikuję wpis o niewidzialnej pracy tak zwanej słabej płci. Jednak nie zdołałam opracować na dziś niczego zadowalającego. Powód wyjaśnia puenta tego oto dowcipu: żona skarży się mężowi, że nie wyrabia się z pracami domowymi. Od rana do wieczora uwija się: sprząta, gotuje, pierze, prasuje, zmywa, robi zakupy, […]